Napięte relacje
Mordka i Maryśka, jako rzekłam, są do siebie bardzo podobne. I bardzo się nie lubią. Mordka nie przepada za nikim, ze Stada, ale z Maryśką ma szczególne napięte relacje.
Co jest w sumie zaskakujące - socjalizacja przebiegała tak samo jak Zmora, na początku wydawało się, że wszystko jest OK, aż któregoś dnia okazało się, że dziewczyny za sobą nie przepadają. Zatem zwykle się mijają (pomagamy im w tym). Ale czasami dochodzi do spotkania.
Niechęć kotek, do siebie, jest uderzająca - choć dla mnie nie ma w niej nic zaskakującego. Ale ciekawszy jest spokój, z jakim obserwuje to Czesiu.

Komentarze
Prześlij komentarz